wtorek, 27 października 2015

Połamałam paznokcie - tak to już. Mam szare włosy, teraz pasują to zmęczonych sińców pod oczami. Ostatnimi czasy płacz przynosi mi ulgę. P r z y j e m n a  odmiana. Kurczę się i znikam. W wolnych chwilach nienawidzę świata. Składam się z wiecznych zaprzeczeń i paradoksów. Cierpię na filofobię. Hobbystycznie urządzam wyścigi łez po policzkach.

No i wypłakałam to co chciałam napisać, opustoszałam. Kurwa!