czwartek, 17 kwietnia 2014

Chciałam dwa tygodnie odpocząć. Nie udało się. Trudno. Parę przyziemnych spraw, naprawię włosy, postaram się wprowadzić w życie coś nowego. Ale nie zapeszam. Czuję presję, tak mało czasu... Cholera, ja naprawdę nie mam o czym pisać. Chcę wyjechać, najlepiej na inny kontynent. Nikomu nic nie mówić, po prostu zniknąć. Zacząć od nowa. Boli mnie fakt, że zawalam każde dane sobie postanowienie. Nie ma we mnie nic. Ale i nie ma nikogo, z kim mogłabym się dzielić czymkolwiek. Aktualnie? I'm done!


2 komentarze:

  1. Jak czytam twojego bloga to jest mi smutno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje myśli, wszystko co czuję... Tym bardziej chyba powinnam zacząć się zastanawiać czy wszystko w porządku. Anyway, nie smuć się, nie chcę by moje posty były tego powodem. Wolałabym, gdyby raczej skłaniały do chwili refleksji nad życiem, każdego na swój sposób, to wszystko.

      Usuń