poniedziałek, 10 marca 2014

I'm not broken... I am nothing,
Zmęczony umysł. Wami wszystkim. I zmęczone ciało dążeniem do perfekcji, której prawdopodobnie nigdy nie osiągnę. Dążenie do punktu bez wyjścia. Ale zbyt wielkie są chęci udowodnienia samej sobie, że jest się jednak coś wartym... Bo tak bardzo chciałabym w to uwierzyć. A czuję się przegrana. Na wszystkich pozycjach stracona. Skąd w tak młodej osobie, jak ja, tyle zwątpienia i beznadziei?  Wszystko to wyłania się z czerni i pochłania mnie bezpowrotnie. Cholera jasna! Nie mogę być taką pesymistką. Idzie wiosna i muszę zrobić wszystko, aby i we mnie coś rozkwitło.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz